Na imprezie było super, świetnie się bawiłam. Tylko nie wiem czemu Marta śmiała się nawet wtedy gdy w filmie pies wpadł do kosiarki :? . Ustaliłyśmy wiele rzeczy. Tiaaa, pan p zadzwonił że ma doła, a ja mam to gdzieś. Jego problem w piątek doła nie miał. Niech siedzi w domu i się nudzi, może chciałby się przypałętać na imprezę (niech się wypcha). Najpierw niemoże mu mo efektownie odmówić, to jeszcze chce jej się żalić (zabawne). Gdybym mogła kłamać to powiedziałabym mu że mi przykro. Ale mam pomysł na następną imprezę. Zaproszę Mo, Natkę i Martę. Ale to tajemnica (ha ha ha na blogu tajemnica). Dzisiaj nie mam weny, ale obiecałam mo że będę codziennie pisać.
Tajemnicza
Imprezowiczka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz